fbpx
2018-11-07 dziecięca, portret

Dominika jesiennie

Z Dominiką i jej mamą spotkałem się pewnego jesiennego popołudnia. Miejsce, które wybrałem na spotkanie były dla nich lekkim zaskoczeniem. Podupadłe budynki i baraki nie wydawały się najlepszym miejscem na plener. Różne kolory faktury i zróżnicowana przestrzeń dawała jednak ogrom możliwości.

Rosyjsko języczny pan pilnujący obejścia stwierdził, że jemu nie przeszkadza jak się trochę pokręcimy. Po kilkunastu minutach pojawiły się nawet zaciekawione spojrzenia kilku kolejnych osób dla których staliśmy się atrakcją tego sennego popołudnia.

Dominika po raz pierwszy występująca w takiej roli z początku była trochę spięta nie wiedząc czego się spodziewać. Po kilku chwilach i pokazaniu na aparacie pierwszych zdjęć zaczęła czuć się swobodniej, przecież lubi być w świetle reflektorów.

Potem przenieśliśmy się w bardziej dzikie miejsce, na pobliskie łąki. Nisko będące słońce pięknie podświetlało wyschnięte już wysokie trawy.

Ostatnim wypatrzonym po drodze miejscem był skrawek pola niezebranej kukurydzy. Okazała się ona świetną przestrzenią do stworzenia intrygujących portretów.

Jak na pierwszy raz przed obiektywem Dominiką spisała się świetnie powstało wiele ciekawych zdjęć, wybrane możecie zobaczyć poniżej.